Śladem dolnośląskich zamków…

Szkoła Podstawowa

        Tegoroczna wycieczka uczniów klas 6 i 7a SP do Złotnik Lubańskich odbywała się pod znakiem zamków dolnośląskich. Uczestnicy podróżowali szkolnym autokarem, a przez cały wyjazd towarzyszyła nam wyjątkowo upalna pogoda.

Pierwszego dnia zwiedziliśmy ruiny zamku w Bolkowie. Naszą uwagę szczególnie zwróciła zabytkowa wieża obronna w kształcie łzy. Jej unikatowy kształt miał sprzyjać obronie mieszkańców zamku przed atakiem wrogów. Ściany działały jak rykoszet i odbijały kule od siebie. Kolejny przystanek w podróży stanowiła najwyższa w okolicy wieża obronno-mieszkalna w Siedlęcinie, która miała aż 33 m wysokości. W jej chłodnym wnętrzu można było obejrzeć prawdziwą średniowieczną piwnicę, wystawę wykopalisk archeologicznych oraz malowidła naścienne. Popołudniu zostaliśmy zakwaterowani w pensjonacie „Złoty Sen” w Złotnikach Lubańskich. Byliśmy oczarowani tym miejscem. Pensjonat umiejscowiony był w lesie i otoczony pięknym jeziorem zaporowym. W pobliżu restauracji znajdowała się zatoka z piaszczystą plażą, pomostem i leżakami. Spędziliśmy tam bardzo miłe popołudnie, ponieważ ośrodek dostarcza swoim klientom wielu atrakcji. Mogliśmy grać w kręgle w prawdziwej kręgielni, wypocząć w grocie solnej lub spędzić czas bardziej aktywnie jeżdżąc na gokartach. Po kolacji wszyscy poszliśmy na wieczorny spacer trasą wiodącą wokół jeziora aż do tamy zaporowej.

Drugiego dnia rano pojechaliśmy do zamku Czocha. Było bardzo gorąco, dlatego ucieszyliśmy się, że jeszcze przed rozpoczęciem zwiedzania udało nam się pójść na pyszne lody rzemieślnicze. Po zamku oprowadzał nas młody przewodnik o imieniu Dawid. Zdradził nam różne zamkowe sekrety, takie jak np. tajne przejścia z biblioteki do piwnicy. Po zakończeniu zwiedzania zamku zeszliśmy zboczem wzgórza do małej zatoki przy Jeziorze Leśniańskim. Tam czekał na nas niewielki statek turystyczny, którym odbyliśmy półgodzinny rejs po jeziorze. Wśród dźwięków żeglarskich szant mogliśmy podziwiać piękną przyrodę oraz zamek Czocha wznoszący się na wzgórzu. Po powrocie do pensjonatu i zjedzeniu obiadu ponownie mieliśmy okazję, by pobyć w grocie solnej, pojeździć na gokartach i pograć w kręgle. Wieczorem rozpaliliśmy ognisko, by zjeść kolację na świeżym powietrzu. Atmosferę naszej zamkowej wyprawy podtrzymywała znajdująca się na terenie ośrodka autentyczna średniowieczna baszta, pełniąca w dawnych czasach funkcję szubienicy.

W środę rano z żalem pożegnaliśmy „Złoty Sen”. Wyruszyliśmy do Gryfowa, malowniczego miasteczka, do którego zaprosili nas rodzice naszej uczennicy – Emilii Kacy. W towarzystwie urzędniczek z miejskiego Ratusza zwiedziliśmy Rynek i kościół, w którym znajdowały się składany ołtarz szafiasty, zabytkowa chrzcielnica oraz piękne organy. Po kolejnej, ale bardzo potrzebnej nam w upalny dzień wizycie w lodziarni, wyruszyliśmy w drogę do domu. Do szkoły dojechaliśmy w znakomitych humorach ok. godz. 15.

Wycieczka przebiegła bez żadnych komplikacji. Żaden z uczestników nie zachorował, a wszystkie punkty programu zostały zrealizowane w zaplanowanej kolejności. Wyjazd szlakiem dolnośląskich zamków okazał się być dla nas bardzo przyjemny, a wolny czas, jaki mogliśmy spędzić w ośrodku, pozwolił nam naprawdę się zrelaksować po wielu tygodniach szkolnej nauki.

Marzena Rybarczyk

Agnieszka Sokołowska

Beata Urbańczak

Możliwość komentowania Śladem dolnośląskich zamków… została wyłączona


  • O stronie

    Logo OśrodkaWitamy na stronie Dolnośląskiego Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 13 dla Niewidomych i Słabowidzących im. Marii Grzegorzewskiej we Wrocławiu. Działamy od 1947 roku!

    English version About us [pdf]

    deutsch Über uns [pdf]